PODGLĄDANIE WIOSNY

 


No cóż - rozkręcamy się. My tzn. KG (Kółko Geriatryczne).

Będę używał skrótu bo nie wszystkim przypadło do gustu to określenie więc w trosce o koleżanki i kolegów - oraz moją głowę będę pisał KG. 😀 

To było jako wprowadzenie i wyjaśnienie, a teraz wracamy do wyjazdu.


Rezerwat Kokorycz. 

Z nazwy wiadomo co jest tam chronione, ale to nie do końca prawda.

Kokorycz tak, ale nie byle jaka tylko występująca tutaj Kokorycz wątła. 

Sam rezerwat nie jest wielki ale za to bardzo uroczy ze względu na rosnące w nim rośliny, które teraz w większości kwitną.

Kolorowo, pogoda ładna - słonecznie , a do tego śpiewające ptaki i wszędobylski odgłos kucia, którego sprawcami są dzięcioły. Po kształcie dziupli to prawdopodobnie Dzięcioły czarne bo dziuple mają kształt zbliżony do prostokąta (tak wyczytaliśmy w internecie). Jakoś nie przyszło mi do głowy aby do celów dokumentacyjnych sfotografować choćby jedną. 😒

Ale od czego są przyjaciele - Małgosia uratowała sytuację i podesłała zdjęcie.
Ciekawe skąd wiedziała, że będzie potrzebne? 🧐

Fot. Małgosia Gęgotek-Rapak


Najwięcej przebiśniegów - właściwie wszędzie gdzie nie spojrzeć przebiśniegi i bardzo dużo liści Czosnku niedźwiedziego.




W pewnej chwili moim oczom ukazała się hybryda !!!
Wyglądało to jak krzyżówka Czosnku niedźwiedziego z przebiśniegiem - zdjęcie poniżej.



Oczywiście wiem, że to niemożliwe ale pierwsze spojrzenie mogło wprowadzić w błąd.
Kwiat - przebiśnieg, liście - czosnek. W rzeczywistości przypadkowe ułożenie. Rośliny rosły obok siebie, ale jak wiecie - ja widzę to co chcę zobaczyć.😀

Ciekawostka jest taka, że wszystkie występujące tutaj rośliny były jakby o rozmiar większe niż na innych stanowiskach. Wszyscy mieliśmy takie wrażenie - hmm?

Ja mam nowe okulary to może coś nie tak - ale reszta ??!

No dobra ale szukamy Kokoryczy wątłej - nie ma łatwo.


Po drodze „mijamy” zawilce - białe i żółte. Żółte dopiero zaczynają kwitnienie,







ziarnopłony,



miodunki,



pierwiosnki,


złocie.





Jest ulubiony przez Małgosię Bluszczyk kurdybanek.



Zresztą jak widać nie tylko przez Nią !
Dookoła pełno było Kowali bezskrzydłych - może traktują go jak jakieś „uzdrowisko” ?😉
Poniekąd ma wiele dobroczynnych właściwości?? Kurdybanek oczywiście!


Przesadzam - wiem.


Idziemy dalej mijając po drodze jakieś maleńkie pajączki.





Wow!!    Moje ulubione czerwone - wyglądające jak aksamitne poduszeczki roztocza - Lądzień czerwonatka.




Kokoryczy nie widać.

Na szczęście Gosia i Andrzej orientują się dobrze w terenie i mając dobrą pamięć przestrzenną znajdują miejsce - gdzie w zeszłym roku rosła Kokorycz wątła.

Już poza rezerwatem przy pniu za zakrętem drogi po lewej stronie.

S k ą d   O n i  t o  w i e d z ą !!!?

Rzeczywiście jest ! Jeszcze bez kwiatów ale liście prawidłowe.

Z powodu nieobecności naszego modela prezentujemy zdjęcie archiwalne z zeszłego roku zrobione przez Andrzeja.


Fot. Andrzej Rapak


Ja niestety ciągle myślę jak oni to znajdują ???! 🧐🧐


Wyczytałem kiedyś, że mężczyźni są lepsi w orientacji w terenie no i mam dylemat.

Albo pisał to jakiś męski szowinista, albo może ja jestem …. kobietą ?

No cóż - Od siebie mogę jedynie dodać, że  …rubensowskich kształtów ……. 😊


Fot. Marek Czubaszek 
inne - jak w podpisach

Komentarze

  1. Joanna Kumor27 marca, 2026

    Pięknie jak zawsze. Ale chyba w ten weekend KG będzie szukać zimy zamiast wiosny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż chce się żyć,wiosna to piękny czas tak jak Twoje zdjęcia,cudne. Lecz tym razem przebiła Cię p.Małgosia,nigdy nie widziałam takiej dziupli😲😲jak ona się tam wspięła🤔.Humor Cię nie opuszcza😂😂

    OdpowiedzUsuń
  3. Alez tam różności! Na kurdybanek zapraszam do mojego ogródka - mam go zamiast trawnika :). Jak się bliżej przyjrzeć, to nasze lasy są niesamowicie kolorowe, w tej parterowej części. Jak zawsze pięknie to pokazujesz!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz