NIESPODZIEWANE SPOTKANIE
Kontynuując wiosenne wędrówki z aparatem pojechałem tym razem do Krainy Wygasłych Wulkanów. He, he - powiało wielkimi podróżami 😂 ale śpieszę poinformować, że to niecałe półtora godziny drogi od Wrocławia. Jak wskazuje nazwa wulkany wygasły już dawno, a ja tak naprawdę pojechałem w jedno konkretne miejsce - do Wąwozu Lipa w poszukiwaniu - występującej tutaj - Salamandry plamistej. Pogoda sprzyjała - nie za ciepło i mokro po padającym poprzedniego dnia deszczu. Wody w strumieniu mało. Jeżdżę tutaj od kilku lat i jestem trochę przerażony opadającym stale jej poziomem. Zanim jednak doszedłem do strumienia zaobserwowałem ciekawą roślinę. Kopytnik pospolity. Ciekawy o tyle, że próżno by szukać jego kwiatów ponad gdzieniegdzie dużymi dywanami liści. U tej rośliny należy ich szukać przy ziemi u nasady liści - leżą właściwie na ziemi, a o tej porze właśnie kwitną. Jeżeli tego nie wiemy to mamy małe szanse na ich zobaczenie. Kopytnik zwyczajny (Asar...
