Mimozami jesień się zaczyna... jak napisał Julian Tuwim, a śpiewał Czesław Niemen.
Zaczęła się już na całego. Drzewa nabierają kolorów, dni są coraz krótsze i chłodniejsze. Pojawia się coraz więcej grzybów no i, oczywiście, grzybiarzy. Trzeba więc sprawdzić, jak to naprawdę z tymi grzybami wygląda.
Tak przy okazji – wiecie, co to za mimozy, o których pisał Tuwim? Otóż polskimi mimozami nazywa się potocznie nawłoć pospolitą rosnącą przy drogach, na polanach, a zwiastującą nadchodzącą jesień. Z przykrością stwierdzam, że nie posiadam zdjęcia naszej, polskiej nawłoci pospolitej 😔😕
Musimy więc zadowolić się tylko grzybami, których było całkiem sporo – stąd zdjęcie tytułowe.
 |
| Fot: Andrzej Rapak |
Nie mówię oczywiście o grzybach nazywanych jadalnymi, bo tych już prawie nie było po przejściu ogromnej hordy grzybiarzy koczującej po lesie.
Stobrawski Park Krajobrazowy – tutaj nas przywiało. Jak zwykle o tej porze roku pełno tu zbieraczy. Jesteśmy już jednak zahartowani na trochę zdziwione i ironiczne spojrzenia rasowych grzybiarzy.
My też zbieramy, ale trochę inaczej – robiąc zdjęcia.
Teren jest bardzo fajny, ponieważ po wejściu do lasu nie musimy zapuszczać się daleko, jako że ilość interesujących nas tematów jest ogromna.
Grzyby porastają pnie, rosną w poszyciu lasu – właściwie są wszędzie.
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
Na niektórych grzybkach przesiadują pająki i małe muszki, co dodaje im niezaprzeczalnie uroku.
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
Mnie zainteresował orzeszek bukowy (bukiew) leżący na powalonym pniu.
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
Niektóre grzyby z daleka wyglądają nieciekawie, ale po powiększeniu okazują się być bardzo interesujące.
 |
| Fot: Andrzej Rapak |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
Wokół widać dużo wszędobylskich hub i purchawek. Te ostatnie w zbliżeniu zachwycają swoją fakturą.
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
 |
Fot: Marek Czubaszek
|
Przy jednej „gramolił się” żuczek, którego głęboka czerń mocno kontrastowała z bielą grzyba.
 |
| Fot: Marek Czubaszek |
Tarzaliśmy się w liściach ładnych parę godzin – co zresztą widać na zdjęciach 😊
 |
| Fot: Marek Czubaszek - Małgosia i Andrzej |
 |
| Fot: Marek Czubaszek - Andrzej |
 |
| Fot: Marek Czubaszek - Małgosia |
Nawet stare, martwe grzyby stanowią fajny temat do pokazania w kadrze.
 |
| Fot: Małgosia Gęgotek - Rapak |
 |
| Fot: Małgosia Gęgotek - Rapak |
 |
| Fot: Andrzej Rapak |
Oczywiście wracając na parking, jesteśmy przygotowani na pytania, czy były grzyby. Uśmiechamy się wtedy i mówimy: „tak, trzy” – patrząc, oczywiście, na siebie 😀😀
Zdjęcia - jak w podpisach
Ojejku,jakie cudne zdjęcia,potrafisz to ująć jak nikt inny,nawet uschnięty lisc lub orzeszek to dzieło sztuki w Twoim obiektywie.Jestem zachwycona jak zawsze
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia
OdpowiedzUsuńFajne zdjęcia, ale zdecydowanie brakuje jakiegoś prawdziwka! :)
OdpowiedzUsuń